• Wpisów:94
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 18:59
  • Licznik odwiedzin:4 080 / 2085 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czemu śmierć nadchodzi nagle?
Dopiero co nabrałam wiatru w żagle.
Teraz mur runął od nowa
Nie zwracaj uwagi na te słowa
Są przepełnione bólem i żalem
A rany w sercu przerażają rozmiarem...
 

 
Świat stoi przede mną otworem,
ale ja uciekam, bojąc się konfrontacji z potworem...
 

 
codziennie rano maskę nakładam,
a smutek do szuflady odkładam.
 

 
pewnego dnia wstanę z uśmiechem na twarzy,
wtedy nikt obrazić mnie się nie odważy.
zrozumieją mój ból i cierpienia,
tak wiem, to tylko głupie życzenia.
powyższe słowa się nie spełnią,
tylko moją głowę zaśmiecać będą.
ranić co nocy
i wołać: "pomocy,
czy nikt udzielić rady jej nie może,
gdy w głowie woła dopomóż mi boże..."
  • awatar Pearlita: Nie jest najważniejsze aby uzyskać zrozumienie innych, najważniejsze, aby samemu się zrozumieć, wtedy nic nas nie zatrzyma :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jeden ruch zły,
i po policzkach lecą łzy.
Jedno złe spojrzenie,
a w sercu zostanie to tak głęboko jak w ziemi korzenie.
 

 
Potrzebuję kogoś blisko,
kiedy w moim życiu jest tak ślisko.
Osoby z pomocną ręką,
a nie kolejną udręką.
Gdzie jesteś mój przyjacielu,
kiedy wrogów na drodze mam wielu?
 

 
How do you feel?
1. sad
2. sad
3. sad
 

 
“Siedzisz w pokoju *drzwi zamknięte* z piórem w ręku, przy czystej kartce papieru. Twoja ręka drży a łzy zaczynają spływać po Twoim policzku - po raz trzeci w ciągu tej godziny. ” Do mojej rodziny ” - piszesz na górze strony, ale decydujesz, że to zły początek listu, listu samobójczego. Próbujesz zacząć jeszcze raz, ale nie wiesz co napisać. Nikt Cię nie rozumie, nikt nie wie, co przechodzisz, jesteś sam - a przynajmniej tak myślisz. Nikogo nie obchodzi, czy jesteś żywy, czy martwy. Nie piszesz do nikogo.
Jest noc, a Ty wchodzisz do łóżka i szepczesz ” Żegnaj “. A z tym wiąże się Twoja ostateczna decyzja. To Twój ostatni oddech, chcesz to wszystko zakończyć. Już nic Cię nie obchodzi, prawda?
Jest wtorek następnego dnia. O godzinie 7.21 Twoja matka podchodzi do drzwi i puka do pokoju. Ona nie wie, co się stało. Puka jeszcze kilka razy, wzywając Twoje imię, prosząc o otwarcie.
Gdy nie ma odpowiedzi, Ona otwiera drzwi. Zaczyna rozpaczliwie krzyczeć, upada na podłogę, podczas gdy Twój ojciec wchodzi do pokoju. Twoje rodzeństwo wyszło już do szkoły. Matka zbiera w sobie ostatnią energię, żeby podejść do łóżka. Pochyla się nad martwym ciałem, krzyczy i płacze. Twój ojciec próbuje zatrzymać łzy, ale w tej chwili nie potrafi. Jest zbyt słaby. Dzwoni po pogotowie.
Twoja matka obwinia siebie. Przypomina sobie wszystkie razy, kiedy mówiła do Ciebie “NIE!”, wszystkie te razy, kiedy krzyczała na Ciebie i wysyłała do pokoju za coś głupiego. Twój ojciec obwinia siebie za to, że nie był zawsze, gdy prosiłaś go o pomoc, bo pracował i był z dala od domu. Nikogo nie obchodzi Twoja śmierć, prawda?
Godzina 8.34.
Pukanie do drzwi w klasie, to zasada szkoły. Twoja matka wygląda martwiej niż kiedykolwiek. Zwraca się do nauczyciela, prosząc go na bok. Uczniowie zamarli ‘o co chodzi?’. Nauczyciel wraca i informuje klasę o Twoim samobójstwie. Popularne dziewczyny, które zawsze mówiły, że jesteś gruba i brzydka, obwiniają siebie. Dzieciak, który zawsze kopiował Twoją pracę domową i traktował Cię jak gówno, teraz obwinia siebie. Nauczyciel obwinia siebie za to, że krzyczał na Ciebie, gdy gadałaś na lekcjach, albo gdy zapomniałeś czegoś.
Ludzie płaczą, krzyczą. Są w szoku, w żalu, co zrobili.
Nikt się nie przejmuje, prawda?
Twoje rodzeństwo wraca do domu. Twoja matka musi im powiedzieć, że Ciebie nie ma, na zawsze.
Twoja siostra bez względu na to, ile razy krzyczała na Ciebie, mówiła, że Cię nienawidzi, kradła Twoje rzeczy - zawsze Cię kochała. Teraz Ona obwinia siebie. Mówi ‘dlaczego nie robiłam tego, co chciała, żebym robiła?’
Nikogo nie obchodzisz, prawda? ”
  • awatar Masiakra *.^: świetny wpis .. świetny blog + zapraszam do mnie .. < zostaw po sobie ślad <33 >
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nazwij dziewczynę brzydką,a będzie myślała o tym za każdym razem,kiedy spojrzy w lustro...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Widzisz tego chłopaka co robi prace domowa pod szkoła? - nie mógł zrobić tego wczoraj, próbował wybić samobójstwo z głowy najlepszego przyjaciela.
Widzisz tą wytapetowaną laskę? - Boi się, że ktoś zobaczy jej blizny na twarzy.
Widzisz tego chłopaka, co nosi długie rękawy codziennie od dwóch lat? - Nie chce żebyś zobaczył jego ran.
widzisz ją, tą z używanymi ciuchami? - Jej rodziców ledwie stać na jedzenie.
Dziwisz się, dlaczego ona nigdy nie zaprasza nikogo do domu? - Nie robi tego, bo nie chce żebyś zobaczył jej pijanego tatę śpiącego na podłodze jak co wieczór.
Zauważyłeś, ze ona nie śmieje się z żartów o gwałcie? - Zgwałcono ją.
Widzisz tego chłopaka, do którego wszyscy idą po pomoc? - Chciałby, żeby jemu tez ktoś pomógł.
Widzisz jego, tego z wielkimi workami pod oczami? - Cierpi na bezsenność, boi się zasnąć.
Widzisz ja, ta z kompletnie płaskim brzuchem? - Nie cierpi własnego ciała.
Widzisz ją, tą co buja cały dzień w obłokach? - Ma schizofrenie.
Widzisz tego chłopaka, który zawsze obgryza paznokcie? - Ma raka, nie wie ile czasu mu pozostało.
Widzisz go, wiesz, że on wie wszystko o 9/11? - Od tego dnia nie ma rodziców.
Widzisz ją, tą co zawsze ma przy sobie telefon? - Czeka na telefon od policji o tym, że znaleźli jej siostrę, którą porwano 4 lata temu
Nie oceniaj ludzi zbyt szybko - nigdy nie wiesz dlaczego tacy są. Wygląd, mentalność nie pozwolą ocenić drugiego człowieka takim, jaki naprawdę jest. Wygląd to tylko taka jakby ’ maska zewnętrzna ’ która nie oddaje tego, jaki człowiekiem jest w środku. Dlatego nie można poznać drugiej osoby po wyglądzie, irytujące, ze większość tak właśnie ocenia innych.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Żyjesz? Zastanów się dobrze nad tym pytaniem. Czy żyjesz? Siedzisz wieczorem sama w pokoju, słuchasz dobijających piosenek i myślisz o tym co wydarzyło się w ciągu dnia, kilku dni, tygodnia lub miesięcy? W dzień chodzisz uśmiechnięta , ale tak naprawdę to tylko perfekcyjna gra pozorów? Odliczasz godziny do końca dnia, zachodu słońca? Wieczorem ból rozrywa Twoje serce i obolałą duszę?
 

 
Każdy z Nas ma jakąś ranę, każdy jest jakoś skaleczony - czy przez życie, czy przez drugiego człowieka. każdy z Nas chociaż raz nie mógł wytrzymać z bólu, który rozrywał Go od wewnątrz. każdy z Nas płakał w niebo głosy. każdego z Nas zjada frustracja, bo jest bezsilny w danej kwestii. każdy z Nas cierpi - jesteśmy tylko ludźmi - zwykłymi,szarymi istotami, które kochają, nienawidzą, i czują - i właśnie to Nas zabija - uczucia.
  • awatar emotastic: obrazek genialny <3 i opis też rewelacja ;)
  • awatar Gość: ha ha dobre
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
I know. I'm ugly.
I have a mirror.
 

 
Nie zliczysz, ile razy mówiłaś, że jest okej, a tak naprawdę rozpierdalało cię od środka. Nie zliczysz, ile razy uśmiechnęłaś się, chociaż miałaś ochotę płakać jak dziecko. Nie zliczysz, ile razy oszukiwałaś samą siebie, że on cię kocha. Nie zliczysz, ile razy spierdoliłaś coś, na czym ci cholernie zależało. Nie zliczysz, ile razy miałaś ochotę umrzeć, zapaść się pod ziemię, po prostu zniknąć. Nie zliczysz, ile razy tak bardzo pragnęłaś być szczęśliwa, a za każdym razem znowu coś stawało ci na drodze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Istnieć nie znaczy żyć. ♥
 

 
Nie masz w planach wielkich zmian
czekasz na bezchmurne niebo
a jak się lubi co się ma
cieplejszy wieje wiatr
życie ma lepszy smak
oddychaj, zdobywaj, zaklinaj czas, żyj.
Nie bój się bo wielkie oczy ma
ten strach to tylko złudzenie, więc
uwierz w siebie tak pokonasz lęk
to co chcesz tu i teraz dzieje się
śmiało płyń pod prąd
na nieodkryty ląd.
Gdy rysujesz życia plan
niesiesz ciężar swoich strat
czasem trzeba tylko chcieć
musisz przełamać się
nie warto w miejscu stać
oddychaj, zdobywaj, zaklinaj czas, żyj.
 

 
Umieram.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Muzyka w uszach,
nieobecne oczy mam,
myślę o tych burzach,
co niszczą świat nam.
 

 
Mam takie schizy, że leżąc wieczorami na łóżku, w pustym pokoju zaczynam myśleć czy ktoś mnie jeszcze potrzebuje, czy komuś gdzieś tam w najmniejszym zakamarku serca choć trochę na mnie zależy. Czasami ot tak po prostu, po moich policzkach spływają łzy, to weszło mi już w nawyk, bo wracam do wspomnień, bo myślę o tym co bolało mnie najbardziej, kto zadał mi ból, a kogo ja skrzywdziłam. Czasami wydaje mi się że nie mam dla kogo istnieć. Myślę, kim jestem w tym swoim "życiu" którego scenariusza nigdy nie zrozumiem. To bezsensowne, ale myślę o tym, wiedząc że nie uzyskam żadnej odpowiedzi, bo sama sobie odpowiedzieć nie umiem.
 

 
Są rzeczy których nie mówi się nikomu może tylko gołym ścianom, w zimnym łóżku, pustym domu. Później nocy. Kiedy oczy na świat otwierają się bardziej. Pryzmat nijakości rozwiewa obawy. Marzenia gniją w obojętności potrzeb. A my przewracając je z boku na bok, istniejemy w słabej iluzji ich znaczeń.
 

 
może to życie, które teraz prowadzę, wcale nie jest dla mnie. może ktoś się zagapił i przez przypadek czy niedopatrzenie umieścił mnie tutaj, w tym mieście, w tej epoce, w tym ciele. może miałam być śliczną blondynką mieszkającą na słonecznym wybrzeżu, mającą słodkie psiapsióły i zero problemów, a nie pospolitą szatynką słuchającą rocka i zagłębiającą się w sens istnienia. może nie miałam być sobą, nie teraz, kiedy czuję się źle i obco we własnym życiu, za swoje miejsce mając jedynie niestandardową psychikę i muzykę. może ktoś się cholernie pomylił.